JAK ZACZĘLIŚMY

Zastanawialiście się czasem ile pomysłów na życie narodziło się w kuchni? Twardych danych nie mamy, ale wiemy co najmniej o jednym. Browar Trzech Kumpli wymyślony i dosłownie poczęty został w tarnowskiej kuchni, gdzie trzech kumpli z podstawówki stawiało swe pierwsze kroki w piwowarstwie domowym. Powiedzmy, że jakość pierwszych warek była odwrotnie proporcjonalna do bałaganu w kuchni, ale z każdą kolejnym warzeniem uczyliśmy się czegoś nowego i nasze piwa stawały się coraz lepsze. Uczyliśmy się jak dobierać słody, drożdże, chmiele, jak prowadzić fermentację i jak planować naszą nano produkcję. Od samego początku podchodziliśmy do tego jak do małego browaru. Ta lekcja zaprocentowała w przyszłości…

Był rok 2011, pierwsze browary rzemieślnicze dopiero zaczęły w Polsce powstawać, ale już wtedy czuliśmy, że w niedługo będziemy częścią tej wspaniałej branży. W lipcu 2014 roku uwarzyliśmy pierwszą komercyjną warkę w pobliskim browarze rzemieślniczym. Chcieliśmy produkować piwo w modelu kontraktowym, czyli po prostu wynajmując wolne moce wytwórcze istniejących browarów po to, by nauczyć się jak najwięcej, zanim zbudujemy własny browar. W ciągu kilku lat warzyliśmy w czterech różnych browarach aż wreszcie w 2017 roku osiedliśmy na dobre w Browarze Zapanbrat, który zalaliśmy swoim piwem pod korek, na wyłączność. Z jego ekipą tworzymy bardzo zgrany zespół, a wspólna praca to prawdziwa przyjemność. Takie partnerstwo to istny skarb!

Dzisiaj Trzech Kumpli wraz z Browarem Zapanbrat to totalnie zajawiona na krafty ekipa 16 osób. Do dzisiaj czujemy to, co czuliśmy podczas pierwszych warek w tarnowskiej kuchni. Doprawdy, gdy spróbuje się go raz, piwowarstwo dostaje się do krwioobiegu, którego tak łatwo nie opuszcza. Jest jak wieczny wirus ?

JAK WARZYMY

JAK WARZYMY – PODEJŚCIE

Nasze podejście jest bardzo proste. Tak zaczynaliśmy i tak warzyć będziemy zawsze. Na pierwszym miejscu zawsze jest dla nas piwo – musi być najwyższej jakości. Warzone bez pośpiechu, z uwagą, przemyślane i dopracowane. Bez jakichkolwiek wad. Dokładnie takim, jakiego sami chcielibyśmy się napić. Naszą ambicją jest szczycić się piwem na światowym poziomie. Jak to robimy?
Przede wszystkim używamy najlepszej jakości składników – doskonałego słodu, super aromatycznego i maksymalnie świeżego chmielu z USA, Nowej Zelandii, Australii, Niemiec, Czech i Polski. Nasze drożdże dostają doskonałe warunki do przeprowadzenia zdrowej, burzliwej i czystej fermentacji, a nieskazitelnie czysty i pozbawiony zabójczego dla piwa tlenu rozlew dopełnia dzieła. Proste, prawda?
Nie spieszymy się, jeśli trzeba dosypać chmielu do tanka, bo aromat nie jest perfekcyjny, to dosypujemy i czekamy. Nie poganiamy piwowarów, nie tniemy narożników, nie chadzamy na skróty, słowem: nie tolerujemy kompromisów w produkcji. Piwowarstwo to dla nas nieustający rozwój i poszukiwanie – każdego dnia uczymy się czegoś nowego, co staramy się wykorzystać podczas kolejnych warzeń. Chcemy, by każda następna warka była lepsza od poprzedniej.

Przykładamy też sporo uwagi do oprawy graficznej naszych piw, ponieważ chcemy, by były nie tylko smaczne, ale i ładne. One również – podobnie jak nasze piwa – powstają w atmosferze slow – zazwyczaj dopięcie projektu etykiety zajmuje więcej czasu niż uwarzenie pierwszej warki piwa. Piękne piwo wymaga pięknej oprawy.

DOKĄD ZMIERZAMY

Będziemy stale doskonalić nasze obecne piwa oraz warzyć kolejne na coraz wyższym poziomie. Mamy masę pomysłów na następne: od tych “codziennych”, przez mocniejsze, na długo leżakujących w drewnianych beczkach kończąc. Piwowarstwo to wszechświat możliwości twórczych, każdego roku rodzą się nowe style piwne, bądź wariacje istniejących, farmerzy oferują nowe gatunki chmielu, laboratoria hodują nowe wspaniałe szczepy drożdżowe. Kochamy mieć taki wybór!

Rozwijamy produkcję, zwiększając moce wytwórcze, ale nie pędzimy na złamanie karku. Rozwijamy się i rośniemy organicznie. Cieszymy się, że dzięki temu zachowujemy naszą tożsamość, pozostając firmą rodzinną. Lubimy działać powoli.

Ale przede wszystkim zbudujemy własny browar, najpewniej w Tarnowie, a dokładnie w Mościcach, dzielnicy, w której zlokalizowana jest siedziba browaru i nasz sklep firmowy. Wyobrażamy go sobie nie tylko jako miejsce produkcji znakomitych piw Trzech Kumpli, ale również sposób na animację lokalnej społeczności. Na miejscu otworzymy restaurację, planujemy też organizować wydarzenia kulturalne i zanurzyć się nieco w działalność edukacyjną. Na realizację tego pomysłu potrzebujemy jednak kilku dobrych lat, które poświęcimy na doszlifowywanie wizji. Czas na wyjawienie całego pomysłu również dopiero nadejdzie. Nie spieszymy się… Ma być znakomicie, albo wcale.