PIOTREK

PIOTREK

właściciel | piwowar koncepcyjny

Wymyślił i stworzył Browar Trzech Kumpli oraz wszystkie jego piwa. Z pasji, zamiłowania do smaku, chęci tworzenia czegoś swojego, na własnych zasadach. Człowiek orkiestra, człowiek renesansu. Wymyśli, uwarzy, dowiezie, zarządzi, zorganizuje, doradzi, opowie, przeszkoli. Wie jak chciałby, aby smakowało nowe piwo i wie jak to zrobić. Nie chodzi na skróty. Obdarzony szczególnym zmysłem smaku i zapachu, czuwa nad każdą naszą warką. Nie szczędzi czasu, chmielu i nerwów pozostałych piwowarów. Patologicznie pracowity, skuteczny i dbający o szczegóły, zarówno te dotyczące literówek w treściach, projektów graficznych etykiet, czy całego procesu warzenia. Nieustannie czyta, uczy się, eksperymentuje, poszukuje. Wymaga, ale najwięcej od siebie.

Ulubione piwo Piotrka? American Beauty.

“W tym piwie jest wszystko, czego szukam – pijalność, rześkość, owocowość, fajna, krótka gorycz, elegancki klar, ładna grafika i miła historia powstawania tego piwa, którego pierwszą warkę uwarzyłem ze swoim przyjacielem, piwowarem Andrzejem Milerem. Gdybym miał wybrać jedno piwo, które piłbym do końca życia, to byłoby to American Beauty.”

IRMINA

IRMINA

właściciel I opiekun marki

Pewną chwilę nie dawała się przekonać, by rzucić dobrze płatną, stabilną pracę i połączyć siły z Piotrkiem, by nadać Trzem Kumplom porządnego rozpędu. Przekonał ją argument, że i tak siedzi w tym po uszy, pracując w browarze w zasadzie na pełen etat. Otacza drobiazgową troską działania marketingowe browaru, dba o spójność w prezentacji tego, co robimy i o to, by jakość przejawiała się nie tylko w tym, co jest w butelkach, ale również we wszystkim, co je otacza. Jej ulubiony instrument w pracy to intuicja, który doskonale sprawdza się zwłaszcza w rozwijaniu projektu “wspieramy, co lubimy”. Razem z Piotrkiem podejmuje strategiczne decyzje dotyczące browaru. No i wymyśliła nazwę Pan IPAni!
Bez wątpienia, bez niej nie byłoby Trzech Kumpli.

Ulubione piwo Irminy? Pan IPAni.

Pan IPAni smakuje cudownie i ma wielu fanów, ale dla mnie to piwo jest szczególne, przede wszystkim ze względu na czas powstawania. To Pan IPAni było przełomem, umocniło naszą pozycję na rynku piw rzemieślniczych, przyciągnęło wielu nowych fanów. Pozwoliło nam uwierzyć, że damy radę, po tym, jak oboje z Piotrkiem zrezygnowaliśmy z pracy na rzecz browaru. Cudownie jest słyszeć, że to klasyk, który przeciąga coraz więcej osób na stronę kraftu.

Marek

Marek

sprzedaż | dystrybutorzy

Tel. 787 003 061

Doświadczony sprzedawca z wieloletnią praktyką. Ciekawy świata i kolejnych wyzwań. Ceniący porządek i pracę zespołową. Miłośnik dobrej kuchni oraz aktywności sportowych. Bardzo lubi bywać w górach, gdzie ma jeszcze swoje ukryte plany. Wielki fan Browaru, który miał swój szczęśliwy dzień czytając nasze ogłoszenie w piątek trzynastego.

Ulubione piwo Marka?
“Nie sposób wybrać jedno. Pierwsze to Califia. Po pierwszym łyku wiedziałem, że to jest to czego szukałem. Zdecydowana goryczka w połączeniu z niesamowitą cytrusowością. Bardzo pijalne. Drugie z moich ulubionych to Taura. Tym razem o wyborze zdecydowała jego soczystość, gładkość i równie wielka pijalność.”

TYMOTEUSZ

TYMOTEUSZ

realizacja zamówień

Od samego początku w Trzech Kumplach. Jego rola zmieniała się przez ostatnie lata dość dynamicznie – od wspólnego warzenia piwa w kuchni, poprzez remont naszego sklepiku w Tarnowie, aż po kompleksową obsługę zamówień dla naszych kluczowych partnerów. Niezłomnie uczestniczy we wszystkich naszych wydarzeniach – przygotuje, spakuje, wyczyści, ogarnie. Złota rączka, mistrz pociesznych faux pas i nasz oldskulowy duch – zamówienia na kegi ciągle notuje w swoim zeszyciku.

Ulubione piwo Tymka? Pils.

„Moja fascynacja piwem zatoczyła koło, zaczynałem od intensywnych piw typu IPA i pijam wszystkie, ale od zeszłego roku po Pilsa sięgałem najczęściej. Lekkie, uniwersalne piwo na co dzień, ale z charakterem”.

IWONA

IWONA

projekty rozwojowe | partnerstwa

Dołączyła do nas w ostatnim momencie i uratowała nas przed zawałem z przepracowania. Że też wcześniej nie wpadliśmy na to, aby kogoś takiego wciągnąć do ekipy! Szybka, skuteczna, świetnie zorganizowana. Na początku zajmowała się kompleksową obsługą sklepów i hurtowni jednocześnie czuwając nad tym, aby już nigdy więcej nie zabrakło nam kartonów, kapsli, koszulek, szklanek i wielu innych browarowych niezbędności. Nieoceniona w zadaniach specjalnych i na pierwszy rzut oka niewykonalnych, szybko udowodniła, że można jej powierzyć kolejne obszary. Obecnie zajmuje się projektami rozwojowymi począwszy od partnerstw promujących markę, poprzez zarządzanie stroną www, na największych zamówieniach zagranicznych kończąc. W skrócie: wyłącznie “grube” rzeczy;)

Ulubione piwo Iwony? Misty.

„Lubię Misty bo jest piwem niesamowicie aromatycznym! Owocowość uderza z niego jeszcze przed pierwszym łykiem. Pięknie prezentuje się w szkle dzięki swojej nieprzejrzystej strukturze, która zapewnia też przyjemne doznania smakowe – piwo jest gładkie, aksamitne i szybko znika ze szklanki, wręcz prosząc się o nalanie kolejnego.”

NATALIA

NATALIA

restauracje i hotele l oferty i zamówienia

Od pierwszej rozmowy ujęła nas gotowością rzucenia się w trudny eksperyment – stworzenia roli, której właściwie na rynku piw rzemieślniczych nie ma – partnera, doradcy, konsultanta dla restauracji, hoteli oraz nieszablonowych kulinarnych projektów. Dba o promocję i dystrybucję marki w lokalach w Warszawie, ale także na terenie innych miast, a to często wymaga nie lada wytrzymałości i elastyczności. Świetnie odnajduje się zarówno w wybitnych restauracjach, jak i za barem z piwem kraftowym, gdzie przepracowała wiele godzin. Strażniczka bezpieczeństwa w sieci, nasz nieoceniony wewnętrzny krytyk (którego nawet anioł miałby czasem ochotę udusić).

Ulubione piwo Natalii? Brew Note.

„Lubię Brew Nota, bo jest lekkim piwem. Jest ciemny, ale nachmielony amerykańskim chmielami, które dają mu fajną cytrusowość. No i kocham tą etykietę!”

TOMEK

TOMEK

sklep w Tarnowie | zamówienia lokalne

Dołączył do nas całkiem niedawno, ale już teraz wiemy, że była to dobra decyzja. Doświadczony piwowar domowy, miłośnik kraftu. Na co dzień opiekuje się naszym sklepem w Tarnowie, obsługuje klientów, doradza i podpowiada mniej zdecydowanym. Dba o ład i porządek, a przede wszystkich o dobre zaopatrzenie sklepu. Tomek skutecznie rozwija też naszą lokalną dystrybucję, tak aby tarnowianie mieli szansę napić się naszego piwa, nie tylko w domu, ale także w okolicznych pubach i restauracjach. Swoim pozytywnym nastawieniem z domieszką „da się” i „już gotowe” wspiera nas także w innych lokalnych zadaniach.

Ulubione piwo Tomka? Califia.

„To była miłość od pierwszego niucha, od pierwszego łyka. Sama jej nazwa mówi wszystko – jest jak ta królowa Amazonek, urzekająca ale i niebezpieczna. Uwielbiam ją przede wszystkim za niesamowity aromat, za to, że mimo całej swojej mocy jest piwem bardzo pijalnym i lekkim w odbiorze, choć pazura też jej nie brakuje. To zdecydowanie najbardziej „słoneczne” piwo w całym repertuarze 3K – a ja tam bardzo lubię słońce.”

Kuba

Kuba

planowanie produkcji | kontrola jakości | rozwój oferty

To znana i lubiana postać polskiego kraftu. Zdobywał swe doświadczenie za kranami krakowskich House of Beer, Tap House oraz na warzelni wszystkim dobrze znanej podkrakowskiej Pracowni Piwa. Kuba prowadził też liczne szkolenia, degustacje, pogadanki i imprezy związane z piwem kraftowym, wziął udział w trudnej do zliczenia ilości festiwali piwnych i przejechał w tym celu tysiące kilometrów. Sędzia Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych oraz Beer Judge Certification Program. Miłośnik, ale jednocześnie surowy krytyk piw rzemieślniczych. Piwom Trzech Kumpli też nie szczędzi szczerości. (choć rzadko ma powód!)

Słowem: jest mocno zaprawiony w kraftowym boju.

W Trzech Kumplach odpowiedzialny jest za planowanie produkcji, kontrolę jakości piw, i rozwój oferty browaru. W szczególności mocną pieczę trzyma nad programem leżakowania mocnych piw w drewnianych beczkach.

Ulubione piwo Kuby?
“Pytanie nie należy do najłatwiejszych, bo wybór jednego piwa wydaje się wprost niemożliwy. Z jednej strony jestem wielkim fanem Grodziskiego, które – jak chyba żadne inne piwo – znika ze szkła w ekspresowym tempie. Z drugiej zaś uwielbiam zabawę z nowofalowymi chmielami. Tutaj moim zdecydowanym faworytem jest Amok, w którym m.in. Galaxy, Nelson Sauvin i Sabro tworzą unikalną w swojej złożoności kompozycję smaku i, na długo pozostającego w pamięci, aromatu.”

Łukasz

Łukasz

opiekun pubów | program #MamyTrzechKumpli | festiwale i wydarzenia

Wielbiciel kraftu od pierwszych dni rewolucji piwnej w Polsce. Zawodowo związany z branżą od roku 2014, kiedy został kierownikiem jednego z ważniejszych sklepów na piwnej mapie Krakowa. Klienci uważali go za pasjonata i chętnie wracali, by posłuchać jego wciągających opowieści o piwie – od historii jęczmienia po harmonogram zbliżających się piwnych festiwali. Jak na pasjonata przystało, nawrócił na kraft wiele zbłąkanych owieczek. W pracy najbardziej ceni sobie bezpośredni kontakt z ludźmi, którzy, podobnie jak on, interesują się piwem i wszystkim, co z nim związane. Lubi dyskutować, degustować i przekonywać, że na półkach z piwem rzemieślniczym każdy znajdzie coś dla siebie. W wolnych chwilach wyciska żelastwo na crossficie, biega po górach na orientację i z zapałem majsterkuje.

W Trzech Kumplach jest odpowiedzialny za kontakt z pubami, program #MamyTrzechKumpli oraz reprezentowanie browaru na wszelakich wydarzeniach.

Ulubione piwo Łukasza?
“Każde nowe, bo największą radość sprawia mu próbowanie tego, czego dotychczas nie pił, a ze stałych pozycji najbardziej ceni piwa lekkie i sesyjne – Pia, Oaty i oczywiście W Stylu Grodziskie oraz serię Unplugged.”
MACIEK I KAMIL MACIEK I KAMIL

MACIEK I KAMIL

Z pewnością znacie ich z festiwali lub z naszego sklepiku w Tarnowie. Choć na stałe pracują w innych miejscach, to wspierają nas zawsze wtedy, gdy zwyczajnie brakuje nam rąk do pracy. Pomocni, pracowici, rzetelni. Zawsze możemy na nich liczyć. Wspaniale mieć taki backup!

EKIPA ZAPANBRATA

PRZEMEK I MICHAŁ

Co tu dużo pisać…
Połączył nas najpierw biznes, potem zamiłowanie do piwa, a na końcu prawdziwa, serdeczna przyjaźń. Założyciele i właściciele Browaru Zapanbrat, w którym warzymy nasze piwa. Kumple i bracia uzupełniający się jak ying i yang. Tak, jak my uwielbiają dobre piwo, jedzenie i kupę śmiechu, zresztą dzielą z nami specyficzne poczucie humoru. Dogadujemy się świetnie, czasami nawet w ogóle nie trzeba gadać. Po kilku wspólnych latach możemy spokojnie stwierdzić, że rzeczywistość wystawiła na próbę nasze relacje w sytuacjach i dobrych i złych. Z obu wychodziliśmy wzmocnieni i z większym wzajemnym szacunkiem.
Zbudowali w browarze świetny zespół piwowarów, magazynierów, planerów, logistyków, właścicieli, ale role nie mają znaczenia, bo tak naprawdę zbudowali fantastyczną atmosferę pracy. Po prostu chce się tam przyjeżdżać i wspólnie pracować.
Nie potrafilibyśmy sobie nawet wymyślić takiego partnera do wspólnego warzenia naszych piw, a oni po prostu pojawili się na białych rumakach ?
Dzięki, że jesteście chłopaki, piona!