Najbliższe festiwale

Jeśli macie ochotę spróbować naszych piw i porozmawiać o nich z członkami naszego teamu zapraszamy na wydarzenia:

Lubelskie Targi Piw Rzemieślniczych (29 listopada – 1 grudnia/ Lublin)

Najedzeni Fest! O, choinka! (1 grudnia/ Kraków)

Do zobaczenia!

PIOTREK

PIOTREK

właściciel | piwowar

Wymyślił i stworzył Browar Trzech Kumpli oraz wszystkie jego piwa. Z pasji, zamiłowania do smaku, chęci tworzenia czegoś swojego, na własnych zasadach. Człowiek orkiestra, człowiek renesansu. Wymyśli, uwarzy, dowiezie, zarządzi, zorganizuje, doradzi, opowie, przeszkoli. Wie jak chciałby, aby smakowało nowe piwo i wie jak to zrobić. Nie chodzi na skróty. Obdarzony szczególnym zmysłem smaku i zapachu, czuwa nad każdą naszą warką. Nie szczędzi czasu, chmielu i nerwów pozostałych piwowarów. Patologicznie pracowity, skuteczny i dbający o szczegóły, zarówno te dotyczące literówek w treściach, projektów graficznych etykiet, czy całego procesu warzenia. Nieustannie czyta, uczy się, eksperymentuje, poszukuje. Wymaga, ale najwięcej od siebie.

Ulubione piwo Piotrka? American Beauty.

“W tym piwie jest wszystko, czego szukam – pijalność, rześkość, owocowość, fajna, krótka gorycz, elegancki klar, ładna grafika i miła historia powstawania tego piwa, którego pierwszą warkę uwarzyłem ze swoim przyjacielem, piwowarem Andrzejem Milerem. Gdybym miał wybrać jedno piwo, które piłbym do końca życia, to byłoby to American Beauty.”

IRMINA

IRMINA

właściciel I opiekun marki

Pewną chwilę nie dawała się przekonać, by rzucić dobrze płatną, stabilną pracę i połączyć siły z Piotrkiem, by nadać Trzem Kumplom porządnego rozpędu. Przekonał ją argument, że i tak siedzi w tym po uszy, pracując w browarze w zasadzie na pełen etat. Otacza drobiazgową troską działania marketingowe browaru, dba o spójność w prezentacji tego, co robimy i o to, by jakość przejawiała się nie tylko w tym, co jest w butelkach, ale również we wszystkim, co je otacza. Jej ulubiony instrument w pracy to intuicja, który doskonale sprawdza się zwłaszcza w rozwijaniu projektu “wspieramy, co lubimy”. Razem z Piotrkiem podejmuje strategiczne decyzje dotyczące browaru. No i wymyśliła nazwę Pan IPAni!
Bez wątpienia, bez niej nie byłoby Trzech Kumpli.

Ulubione piwo Irminy? Pan IPAni.

Pan IPAni smakuje cudownie i ma wielu fanów, ale dla mnie to piwo jest szczególne, przede wszystkim ze względu na czas powstawania. To Pan IPAni było przełomem, umocniło naszą pozycję na rynku piw rzemieślniczych, przyciągnęło wielu nowych fanów. Pozwoliło nam uwierzyć, że damy radę, po tym, jak oboje z Piotrkiem zrezygnowaliśmy z pracy na rzecz browaru. Cudownie jest słyszeć, że to klasyk, który przeciąga coraz więcej osób na stronę kraftu.

TYMEK

TYMEK

realizacja zamówień l festiwale

Od samego początku w Trzech Kumplach. Jego rola zmieniała się przez ostatnie lata dość dynamicznie – od wspólnego warzenia piwa w kuchni, poprzez remont naszego sklepiku w Tarnowie, aż po kompleksową obsługę festiwali i zamówień dla naszych kluczowych partnerów. Niezłomnie uczestniczy we wszystkich naszych wydarzeniach – przygotuje, spakuje, wyczyści, ogarnie, a na koniec jeszcze naleje Wam piwa na naszym stoisku. Złota rączka, mistrz pociesznych faux pas i nasz oldskulowy duch – zamówienia na kegi ciągle notuje w swoim zeszyciku.

Ulubione piwo Tymka? Pils.

„Moja fascynacja piwem zatoczyła koło, zaczynałem od intensywnych piw typu IPA i pijam wszystkie, ale od zeszłego roku po Pilsa sięgałem najczęściej. Lekkie, uniwersalne piwo na co dzień, ale z charakterem”.

IWONA

IWONA

projekty rozwojowe | partnerstwa

Dołączyła do nas w ostatnim momencie i uratowała nas przed zawałem z przepracowania. Że też wcześniej nie wpadliśmy na to, aby kogoś takiego wciągnąć do ekipy! Szybka, skuteczna, świetnie zorganizowana. Na początku zajmowała się kompleksową obsługą sklepów i hurtowni jednocześnie czuwając nad tym, aby już nigdy więcej nie zabrakło nam kartonów, kapsli, koszulek, szklanek i wielu innych browarowych niezbędności. Nieoceniona w zadaniach specjalnych i na pierwszy rzut oka niewykonalnych, szybko udowodniła, że można jej powierzyć kolejne obszary. Obecnie zajmuje się projektami rozwojowymi począwszy od partnerstw promujących markę, poprzez zarządzanie stroną www, na największych zamówieniach zagranicznych kończąc. W skrócie: wyłącznie „grube” rzeczy 😉

Ulubione piwo Iwony? Misty.

„Lubię Misty bo jest piwem niesamowicie aromatycznym! Owocowość uderza z niego jeszcze przed pierwszym łykiem. Pięknie prezentuje się w szkle dzięki swojej nieprzejrzystej strukturze, która zapewnia też przyjemne doznania smakowe – piwo jest gładkie, aksamitne i szybko znika ze szklanki, wręcz prosząc się o nalanie kolejnego.”

NATALIA

NATALIA

restauracje i hotele l oferty i zamówienia

Od pierwszej rozmowy ujęła nas gotowością rzucenia się w trudny eksperyment – stworzenia roli, której właściwie na rynku piw rzemieślniczych nie ma – partnera, doradcy, konsultanta dla restauracji, hoteli oraz nieszablonowych kulinarnych projektów. Dba o promocję i dystrybucję marki w lokalach w Warszawie, ale także na terenie innych miast, a to często wymaga nie lada wytrzymałości i elastyczności. Świetnie odnajduje się zarówno w wybitnych restauracjach, jak i za barem z piwem kraftowym, gdzie przepracowała wiele godzin. Strażniczka bezpieczeństwa w sieci, nasz nieoceniony wewnętrzny krytyk (którego nawet anioł miałby czasem ochotę udusić).

Ulubione piwo Natalii? Brew Note.

„Lubię Brew Nota, bo jest lekkim piwem. Jest ciemny, ale nachmielony amerykańskim chmielami, które dają mu fajną cytrusowość. No i kocham tą etykietę!”

TOMEK

TOMEK

sklep w Tarnowie | zamówienia lokalne

Dołączył do nas całkiem niedawno, ale już teraz wiemy, że była to dobra decyzja. Doświadczony piwowar domowy, miłośnik kraftu. Na co dzień opiekuje się naszym sklepem w Tarnowie, obsługuje klientów, doradza i podpowiada mniej zdecydowanym. Dba o ład i porządek, a przede wszystkich o dobre zaopatrzenie sklepu. Tomek skutecznie rozwija też naszą lokalną dystrybucję, tak aby tarnowianie mieli szansę napić się naszego piwa, nie tylko w domu, ale także w okolicznych pubach i restauracjach. Swoim pozytywnym nastawieniem z domieszką „da się” i „już gotowe” wspiera nas także w innych lokalnych zadaniach.

Ulubione piwo Tomka? Califia.

„To była miłość od pierwszego niucha, od pierwszego łyka. Sama jej nazwa mówi wszystko – jest jak ta królowa Amazonek, urzekająca ale i niebezpieczna. Uwielbiam ją przede wszystkim za niesamowity aromat, za to, że mimo całej swojej mocy jest piwem bardzo pijalnym i lekkim w odbiorze, choć pazura też jej nie brakuje. To zdecydowanie najbardziej „słoneczne” piwo w całym repertuarze 3K – a ja tam bardzo lubię słońce.”

TRISTAN

TRISTAN

sprzedaż | dystrybutorzy

Mistrz sprzedaży, analizy i obserwacji. Przebogaty w doświadczenie w różnych sytuacjach życiowych, zawodowych i towarzyskich. Ciekawy, refleksyjny, uważny. Dołączył do nas spoza kraftowej rodziny, ale zrobiliśmy to bardzo celowo. Myślenie spoza “piwnego pudełka” to coś, czego potrzebujemy w browarze, by rozwijać się pełniej. Poleca dobre książki. Dmucha w nasze żagle.

Ulubione piwo Tristana? Kocha herbatę 😉

GRZESIEK

GRZESIEK

sprzedaż l sklepy i hurtownie

Pracuje ściśle z Tristanem i mocno wspiera nas w pozyskiwaniu nowych klientów na terenie całej Polski. Dołączył do nas jako ostatni, ale już ma pierwsze sukcesy na koncie. Żywy przykład na to, że „nazwisko znaczące” to nie tylko pusty termin w słowniku. Bystry, elastyczny, z szerokim doświadczeniem w sprzedaży. Pasuje do nas 😎

Ulubione piwo Grześka? Taura.

Zasadniczo uwielbiam wszystkie nasze piwa nowofalowe, ale jeśli muszę wybrać tylko jedno – wybieram Taurę. Taura to swoisty festiwal aromatów i smaków tropikalnych owoców. Takie świeże cytrusy, o jedzeniu których zawsze przypominała mi mama… tyle że w płynie. Intensywne nuty grejpfruta, mandarynki, kokosa i kiwi, zbalansowana goryczka. Czy można chcieć więcej od piwa?

Kuba

Kuba

opiekun pubów | piwowar

To znana i lubiana postać polskiego kraftu. Zdobywał swe doświadczenie za kranami krakowskich House of Beer, Tap House oraz na warzelni wszystkim dobrze znanej podkrakowskiej Pracowni Piwa. Kuba prowadził też liczne szkolenia, degustacje, pogadanki i imprezy związane z piwem kraftowym, wziął udział w trudnej do zliczenia ilości festiwali piwnych i przejechał w tym celu tysiące kilometrów. Sędzia Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych oraz Beer Judge Certification Program. Miłośnik, ale jednocześnie surowy krytyk piw rzemieślniczych. Piwom Trzech Kumpli też nie szczędzi szczerości. (choć rzadko ma powód!)
Słowem: jest mocno zaprawiony w kraftowym boju.
W Trzech Kumplach odpowiedzialny jest za opiekę nad klientami pubowymi, reprezentuje browar na licznych wydarzeniach oraz udziela się koncepcyjnie i technologicznie w „dziale nowych piw”.

Ulubione piwo Kuby:

„Pytanie nie należy do najłatwiejszych, bo wybór jednego piwa wydaje się wprost niemożliwy. Z jednej strony jestem wielkim fanem Grodziskiego, które – jak chyba żadne inne piwo – znika ze szkła w ekspresowym tempie. Z drugiej zaś uwielbiam zabawę z nowofalowymi chmielami. Tutaj moim zdecydowanym faworytem jest Amok, w którym m.in. Galaxy, Nelson Sauvin i Sabro tworzą unikalną w swojej złożoności kompozycję smaku i, na długo pozostającego w pamięci, aromatu.”

MACIEK I KAMIL MACIEK I KAMIL

MACIEK I KAMIL

Z pewnością znacie ich z festiwali lub z naszego sklepiku w Tarnowie. Choć na stałe pracują w innych miejscach, to wspierają nas zawsze wtedy, gdy zwyczajnie brakuje nam rąk do pracy. Pomocni, pracowici, rzetelni. Zawsze możemy na nich liczyć. Wspaniale mieć taki backup!

EKIPA ZAPANBRATA

PRZEMEK I MICHAŁ

Co tu dużo pisać…
Połączył nas najpierw biznes, potem zamiłowanie do piwa, a na końcu prawdziwa, serdeczna przyjaźń. Założyciele i właściciele Browaru Zapanbrat, w którym warzymy nasze piwa. Kumple i bracia uzupełniający się jak ying i yang. Tak, jak my uwielbiają dobre piwo, jedzenie i kupę śmiechu, zresztą dzielą z nami specyficzne poczucie humoru. Dogadujemy się świetnie, czasami nawet w ogóle nie trzeba gadać. Po kilku wspólnych latach możemy spokojnie stwierdzić, że rzeczywistość wystawiła na próbę nasze relacje w sytuacjach i dobrych i złych. Z obu wychodziliśmy wzmocnieni i z większym wzajemnym szacunkiem.
Zbudowali w browarze świetny zespół piwowarów, magazynierów, planerów, logistyków, właścicieli, ale role nie mają znaczenia, bo tak naprawdę zbudowali fantastyczną atmosferę pracy. Po prostu chce się tam przyjeżdżać i wspólnie pracować.
Nie potrafilibyśmy sobie nawet wymyślić takiego partnera do wspólnego warzenia naszych piw, a oni po prostu pojawili się na białych rumakach ?
Dzięki, że jesteście chłopaki, piona!