Pan IPAni Jubileuszowe – 10 lat
New Hops Wheat IPAW marcu 2015 roku, czyli 10 lat temu, uwarzyliśmy pierwszą warkę Pan IPAni.
Chcemy uczcić to dziesięciolecie dość refleksyjnie, bo 10 lat w piwowarstwie to bardzo długo. W ciągu tej dekady przede wszystkim bardzo mocno rozwinęła się scena chmielarska. Producenci chmielu kombinują, by wycisnąć z szyszek maksymalnie dużo smaku i aromatu. I właśnie to nowe podejście do chmielu stało się naszym motywem przewodnim w warzeniu jubileuszowego Pan IPAni.
Pan IPAni New Hops to piwo, którego zasyp jest dokładnie taki sam, jak w klasycznym Pan IPAni. Parametry piwa również są identyczne. Postanowiliśmy w najnowszej Pan IPAni użyć nowinek z rynku chmielarskiego i wykorzystać je na różnych etapach powstawania piwa. Co to są za nowinki i te nowe produkty chmielowe? Różne firmy chmielarskie ścigają się w wynalezieniu technologii wydobywania z chmielu tego, co najlepsze – jego olejków, które są nośnikiem zarówno związków aromatycznych, jak i goryczki.
Podkreślamy z całą stanowczością – to nie ma nic wspólnego z aromatami. Wszystkie użyte przez nas nowości są produktami naturalnymi, uzyskanymi w 100% z chmielowych szyszek. Przez 11 lat prowadzenia niełatwego kraftowego biznesu, nigdy nie skalaliśmy naszych piwowarskich wartości użyciem ani pół grama aromatów do piwa!!!
Alk. 6.5 %
Ekstrakt: 16.5 %
IBU: 45
Chmiele:
Simcoe®, Mosaic®, Citra®, drożdże, produkty chmielowe: HopBurst®, Spectrum, Amplifire Oils™, DynaBoost™, Flex®, Hyperboost™
Pierwsze warzenie: Luty 2025
Składniki:
Woda, słód jęczmienny, słód pszeniczny, płatki pszenne, płatki owsiane, chmiel, drożdże.

2014

Pierwsze warki Pan IPAni – w „bączkach” 0,33 l, warzone w browarze w Nowym Sączu. Dzisiaj żartujemy, że warzyliśmy Hazy IPA, zanim zostało odkryte i stało się modne… Wtedy to było po prostu Wheat IPA, choć receptura była dość progresywna. Rozlew był ręczny i wymagał wielu godzin pracy.
Piwo zadebiutowało na krakowskim festiwalu Beerweek i z miejsca skradło wasze serca. Bardzo liczna i różnorodna wówczas piwna blogosfera również była pod dużym wrażeniem. Posypały się praktycznie tylko pozytywne recenzje.
Podsumowując – piwo zaliczyło bardzo udany start!
2015

Przenosiny do browaru w Szczyrzycu. Zaczęliśmy rozlewać do butelek 0,5 l, co spowodowało lawinowy wzrost sprzedaży i popularności piwa.
Otrzymaliśmy pierwsze medale, których wyjątkowy smak czujemy do dzisiaj. Pan IPAni nie spędzało dużo czasu w magazynie, a my zachodziliśmy w głowę, skąd wyczarować wolne moce do uwarzenia większych ilości naszego bestsellera. Bowiem 10 lat temu istniała przewaga popytu nad podażą, co nierzadko skutkowało brakiem wolnych tanków. Zupełnie odwrotnie niż dzisiaj…
2016

Postanowiliśmy „zimperializować” naszego flagowca i uwarzyć jego wersję podwójną. Było tak gęste, absolutnie nieklarowne i lepkie, że baliśmy się, że rynek je odrzuci, a tymczasem okazało się po prostu kolejnym zwiastunem nadchodzącego trendu.
Premierę miało w nieistniejącym już i nieodżałowanym pubie Tap House w Krakowie, pubie firmowym również zamkniętego już browaru Pracownia Piwa. Właściciel i główny piwowar Pracowni rzucił do nas zaczepne – “Ej, co to takie gęste, nie chciało się sklarować, czy co?”. My tylko milcząco się uśmiechnęliśmy – wiedzieliśmy swoje.
2017

Przenosiny do browaru w Zawierciu i zmiana butelki na popularną i standardową dla kraftu butelkę „Vichy”. Ulepszyliśmy recepturę, ale browar wymagał od nas zmniejszenia ilości płatków w składzie, więc już wiedzieliśmy, że kolejne przenosiny to tylko kwestia czasu.
Oczywiście mamy sentyment do tamtej wersji Pan IPAni, ale koniecznie musieliśmy mieć możliwość sypania większej ilości surowców niesłodowanych. Barierą była za wąska kadź filtracyjna, a spora ilość płatków po prostu zatykała proces filtracji.
Żeby nie było – to Pan IPAni również zdobywało medale, ale na szczęście w międzyczasie na białym koniu wjechali chłopaki budujący Browar Zapanbrat. 😉
2017/2018

Przeprowadzka do Browaru Zapanbrat w Żywcu, gdzie warzymy nasze piwa do dzisiaj. Wreszcie mieliśmy warzelnię i rozlew na światowym poziomie, i mogliśmy wrócić do bardzo soczystej wersji receptury. Piwo zdobyło kolejne medale, regularnie pokonując nawet jeszcze intensywniej chmielone piwa. Te lata poświęciliśmy na „docieraniu się” z nowym browarem tak, by każdy piwowar mógł uwarzyć Pan IPAni niemal z zamkniętymi oczami, a efekt był zawsze wyborny.
2019

Piąte urodziny Browaru Trzech Kumpli. Uwarzyliśmy wersję urodzinową z podwójną dawką chmielu. Razem z Pan IPAni do „bączków” rozlaliśmy Califię oraz Native American. Projekt etykiety pozbawiony był nazwy i logo browaru, a i tak wykupiliście całą partię w trymiga! Potwierdziło to fakt, że charakterystyczny witraż z etykiety Pan IPAni jednoznacznie kojarzy się Wam ze świetnym piwem. Tamten rok wspominamy z łezką w oku, bo urządziliśmy wielką imprezę w Weźże Krafta, które mieściło się wtedy w nieczynnym już kompleksie imprezowo-restauracyjnym przy Dolnych Młynów w Krakowie. Ależ to była wspaniała biba!
2020

W pandemicznym roku zdecydowaliśmy się na kolejny skok w rozwoju estetyki Pan IPAni – drukowane puszki. Wyglądały pięknie i do dzisiaj pozostajemy jedynym kraftowym browarem w Polsce, który zdobył się na to posunięcie. W drukowanych puszkach mamy też 4 inne piwa! Zaskoczyło nas to, jak wiele pracy i środków finansowych pożarł ten projekt, ale po latach i tak nie żałujemy.
Pan IPAni w tej puszce do dzisiaj wygląda świetnie, ale i tak zdecydowaliśmy się na zmiany. Ciężko nam usiedzieć spokojnie, zawsze szukamy możliwości ulepszeń, rozwoju, spróbowania czegoś nowego!
2021

Jakby było nam mało doznań z warzonego regularnie Pan IPAni Double, znowu poszliśmy o krok dalej – uwarzyliśmy wersję potrójną Pan IPAni. Nie było to piwo łatwe technologicznie i wymagało ogromnej ilości chmielu, ale tak je polubiliście, że pytacie o nie do dzisiaj. Niestety nie warzymy go często, bo preferencje rynku po pandemii zmieniły się diametralnie i podwójne oraz potrójne IPA sprzedają się po prostu zdecydowanie gorzej, a to piwo, jak żadne inne z naszej oferty, po prostu musi być pite świeże. Pewnie kiedyś do niego wrócimy…
2024

Dziesiąte urodziny browaru. Uwarzyliśmy urodzinową wersję Pan IPAni Double – eksplozję chmielowości i rześkości oraz dokonaliśmy prawdziwego przełomu – stworzyliśmy bezalkoholową wersję naszego flagowca. Spłynęło do nas mnóstwo pozytywnych opinii o obu piwach. Polubiliście zwłaszcza Pan IPAni bez alkoholu, do którego sypaliśmy praktycznie tyle samo chmielu, co do wersji klasycznej. Jak zawsze – bez kompromisów!
Znowu aktywnie zareagowaliśmy na zmieniający się rynek choć śmiejemy się do siebie, że gdyby ktoś nam powiedział 5 lat temu, że ludzie będą pragnąć Pan IPAni bezalko, to potraktowalibyśmy go jak proroka niespełna rozumu.
A na 10. urodziny urządziliśmy znowu wielką imprezę i znowu w Weźże Krafta w Krakowie, które w międzyczasie przeniosło się pod nowy adres, na krakowski Kazimierz. Było wspaniale!
2025

Odświeżyliśmy wizerunek Pan IPAni i Trzech Kumpli – postawiliśmy na rozpoznawalność, więcej światła i życia na etykiecie, przy jednoczesnym utrzymaniu „aury” browaru i charakterystycznego witrażu Pan IPAni, który tak lubicie już ponad dekadę. Pan IPAni to przecież ikona polskiego kraftu, więc do wszelkich zmian w nim podchodzimy jak do jeża. Jesteśmy zadowoleni z efektu i gdy popatrzymy na tę dekadę Pan IPAni, to nieskromnie przyznamy, że jesteśmy z siebie bardzo dumni. Niewiele browarów może o którymś ze swoich piw powiedzieć – ikona kraftu.
Dziękujemy Wam za to, że nas tak wspieracie swoimi decyzjami zakupowymi. Dzięki temu możemy pisać kolejną dekadę historii tego wspaniałego piwa.
WARZYMY CO LUBIMY!